Niespełna kilka dni temu, robiłam zakupy w jednym z krakowskich saloników prasowych.
Poznałam tam dziewczynę, która widząc, że oglądam czasopisma z wykrojami, nieśmiało zagadnęła
do mnie, o to czy szyję.. Nie minęło pięć minut kiedy nasza dyskusja rozgorzała. Plotkowałyśmy o szyciu,
inspiracjach, technikach szycia, maszynach – naszych miłościach.

Wtedy uświadomiłam sobie, jak niewielu pasjonatów szycia znam osobiście. Do tej chwili nie
spotkałam osoby, która byłaby równie zakręcona w temacie jak ja!
To było wspaniałe spotkanie 🙂 Obie dyskutowałyśmy z wypiekami na twarzach, gestykulując.
Tak sobie myśle, że gdyby ktoś nas w tamtej chwili obserwował to z pewnością popukałby się
w głowę 🙂

Opowiadała mi o swojej babci, która zainspirowała ją pasją do szycia. O tym, jaką
spódnicę udało jej się ostatnio uszyć i z jaką dumą ją teraz nosi.
To było jedno z tych spotkań, o których pamięta się jeszcze bardzo długo. Tych chwil,
w których masz wrażenie, że spotykasz bratnią duszę.

Niezwykle często słyszę pytania czy warto szyć? Słyszałam również określenia, że to jest bez
sensu bo przecież ubrania można kupić w każdym sklepie i uwaga!-Są naprawdę tanie!
Bywają dni kiedy i ja zadaje sobie podobne pytania. Niemniej jednak za chwilę podchodzi do mnie
mój mąż Rafał i pyta – to gdzie jedziemy w tym tygodniu na sesje? I tym samym rozwiewa moje
wątpliwości bo przecież oboje to kochamy:)

Dzięki pasji mojej i mojego Rafała co tydzień wybieramy się na wycieczki
w miejsca, w których wcześniej nie byliśmy, eksplorujemy, szukamy ciekawych, godnych uwagi
zaułków i uliczek – po prostu jesteśmy razem. Kaja natomiast, ma piękne i wyjątkowe
ubranka a ja jestem pewna, że to co nosi jest bezpieczne dla jej zdrowia 🙂

Więc tak, warto szyć ale wtedy, kiedy Cię to naprawdę cieszy.

Ja mam to szczęście, że moja rodzina jest wyjątkowa. Wszyscy jesteśmy artystami 🙂