Dziś z odrobiną nostalgii. Oddaje ukłon w stronę człowieka z którego nazwiskiem kojarzona
jest pierwsza maszyna do szycia. Piszę o I.M Singerze, który udoskonalił tamtejsze maszyny
stopką dociskającą oraz przytrzymującą materiał. Był to ogromny przełom w dziejach krawiectwa.
Ewolucja maszyn, pozwoliła nam, ludziom dzisiejszych czasów, mieć dostęp do ogromnej liczby
maszyn do szycia. Rodzaje i ich funkcje mogą przyprawić nas o zawrót głowy!
Maszyny wieloczynnościowe, przemysłowe stębnówki, overlocki, dziurkarkarki, hafciarki i wiele wiele innych
A wszystko po to, aby przyspieszyć i ułatwić nam pracę 🙂
Popatrzcie, ile zamieszania może wywołać jedna osoba, jednym i niepowtarzalnym pomysłem 🙂
Któż wie, może Ty dziś wpadniesz na jakiś genialny pomysł i zmienisz świat? 🙂

Dzisiejsza sukienka to wisienka na torcie mojej przygody z dzianiną punto od Pinsola
Zaczynałam od leśnego Baby Shreka prezentującego piękną, butelkową zieleń ,
następnie mogliście podziwiać mysią szarość . Teraz przedstawiam Wam moi Kochani
dzianinę punto w pięknym, głębokim granacie
Sukienka z długim rękawem. Jest krótsza z przodu aby zjawiskowo wydłużyć się ku tyłowi. Przód dołu sukienki ułożony w zakładki, tył natomiast jest moją wariacja 🙂
Ułożyłam go w jedną dużą kontrafałdę – myślę, że efekt który uzyskałam jest naprawdę ciekawy.
Sukienka wykończona jest obrębem z ekoskóry. Jako element kontynuacji wzoru, pojawiła się ona również w postaci paska i fajnie odcięła talie 🙂
Pasek nie jest wszyty, więc można nim manipulować, wiązać w supeł lub kokardę – chociaż takowa bardzo sztywno się układa więc będę musiała pomyśleć o
uszyciu samej kokardy i podpięciu jej bezpośrednio do paska 🙂

Z podziękowaniami dla firmy Pinsola za owocną i wspaniałą współpracę. Szyłam, sprawdziłam i gorąco polecam!