Zawsze myślałam, że wełna nie jest dla mnie. Dzianiny płaszczowe kojarzyłam ze starszymi Paniami 🙂
Do czasu kiedy miałam przyjemność uczestniczyć w zajęciach materiałoznawstwa. Okazało się, że
żywa wełna ma świetne właściwości termiczne dzięki obecności powietrza pomiędzy łuskami i karbikami.
Drugą pozytywną cechą jest jej higroskopijność. Czy wiedzieliście, że wełna przy zwiększonej wilgotności
powietrza, jest w stanie przyjąć nawet do 50% wilgotności nie sprawiając wrażenia mokrego?
Zaintrygował mnie temat dzianiny wełnianej. Zaczęłam więc szukać inspiracji i postanowiłam
uszyć sobie wełniany płaszcz. Sporo czasu spędziłam na poszukiwaniach w internecie odpowiedniego materiału.
Zależało mi na tym, aby wełny w dzianinie było jak najwięcej – okazało się, że nie jest wcale tak prosto takową znaleźć.

W końcu doszukałam się ideału w moim ukochanym i niezawodnym sklepie jakim jest www.pinsola.pl
Wełna którą wybrałam to “błękitny melange”
ma w swoim składzie aż 80% czystej wełny! Dodatkowo, dobrałam pasującą do koloru “klejonkę”
Która świetnie usztywniła płaszcz, dzięki czemu ten trzyma formę 🙂
Płaszcz pudełkowy na podszewce. Zapinany na zatrzaski. Okazał się być strzałem w dziesiątkę!
Wełna okazała się być naprawdę ciepła, idealna na chłodne, jesienne dni 🙂
Jeżeli Wam również marzy się uszycie wełnianego płaszcza, polecam sklep www.pinsola.pl gdzie będziecie mogli znależć dzianinę płaszczową o różnych gramaturach i kolorach 🙂
Polecam!