Kiedy jeszcze gorące promienie słońca przygrzewały Nasze ramiona, a liście dopiero zaczynały
się złocić na drzewach, wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę by zaprezentować Wam kolejną, wspaniałą
stylizację, uszytą dla małej Kai.
Wśród piasku, porozrzucanych jabłek i niemalże spadających nam na głowe żołędzi, stoi mała dziewczynka o imieniu Kaja zafascynowana cudownymi kolorami jesieni znajdującymi się wokół niej.
Oczarowana kształtami i strukturami.. drewnem, kamieniami, piaskiem..
Wsłuchana w dźwięki śpiewających ptaków, szumiących liści, pękających gałęzi… nie znalazła tam ciszy.
Ale też wcale jej nie szukała. Biegała, śmiała się, siadała, wstawała, skubała, dłubała. Nie słyszała nas, mówiących
do niej, proszących o choć jedno małe spojrzenie 🙂 … była jak w transie, w zgodzie z naturą.
Tak ciężko w dzisiejszych, szybkich i zabieganych czasach odnaleźć chwilę spokoju, przystanąć i posłuchać
tego, czago słuchać już dawno przestaliśmy…

Dziś prezentuję Wam spodenki w stylu bloomers. Uszyte zostały z bordowej, bawełnienej tkaniny.
Wykończone falbanką. Gumka została wszyta w pas spodenek, dzięki czemu nie będzie się przekręcała –
te osoby, które mają małe dzieci, wiedzą o czym mówię 🙂 Nogawki wykończyłam mankietami zapinanymi na drewniane guziki.
Na przodzie spodenek wszyłam guziki dzięki czemu stały się ciekawsze i nabrały charakteru.
Kaja ma na sobie również białą bluzkę typu basic, uszytą z jerseyu. Dekold bluzki pozostawiłam surowy. Dodałam
jedynie niewielkie pęknięcie na środku przodu co według mnie, dodało łobuziarskiego looku 🙂
Uwieńczeniem całości stylizacji jest przeuroczy kołnierzyk, uszyty z tej samej tkaniny co spodenki.
Z tyłu szyi wiązany jest on sznureczkami. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała jakiegoś małego akcentu. Czasami takie małe detale,
które staram się przemycać do szytych przeze mnie ubrań, nazywam charakterkiem albo duszą wyrobu. W tym przypadku jest nim niewielki
guziczek z boku kołnierza 🙂
Pięknie, prawda?

Jeśli zdjęcia nie są dla Ciebie wystarczające Drogi Czytelniku, zapraszam do oglądnięcie krótkiej relacji 🙂