Ilu z Was Kochani wierzyło kiedyś, że dzieci wyciąga się z kapusty?
Albo że przynosi je bocian? Czy Wam również udało się wyczytać z bajek takie rewelacje?
A może słyszeliście takie powiedzenie od swoich babć lub rodziców ? 🙂
Dajcie znać koniecznie!

Nie kapusta a dzianina punto od Pinsoli  dziś zdobi małą Kaję  🙂
Tak bardzo polubiłam ten materiał, że z rozpędu uszyłam kolejną sukienkę.
Ta dzianina na sukienki nadaje się idealnie! Pisałam już w ostatnim z moich postów,
jak bardzo jest miękka i przyjemna w dotyku.

Tym razem postawiłam nie zieleń butelkowa  a na przepiękny mysi kolor 
Jako ciekawy dodatek wykorzystałam małe puszki, niestety nie udało mi się dostać ich
w szarym odcieniu, więc przefarbowałam białe farbami do tkanin. Tak Kochani, tak też można 😀
Sukienka ma urocze pęknięcie na karku, wiązane wstążką. Dół sukienki, wykończony jest falbaną
ciętą z koła 🙂
Jeżeli i Wam materiał przypadł do gustu, to te dzianiny na metry możecie zakupić tu: www.pinsola.pl