Witajcie Kochani!

Czy nadal jesteście ze mną? Już jakiś czas nie było mnie na blogu. Opieka nad córą, mijanie się z mężem ” w drzwiach ” i gonitwa na zajęcia. Późne powroty i nocne szycie.
To wszystko ma wpływ na częstotliwość moich postów do Was. Ale nie martwcie się, cały czas jestem, nieustannie coś szyje i staram się publikować relacje na bieżąco na
instagramie 🙂

Dlaczego zdecydowałam się na taki tytuł? Ponieważ uszycie tej bomberki okazało się być dla mnie szyciowym wyzwaniem. Ale od początku, wykrój na bomberkę
pochodzi z magazynu #Burda Szycie krok po kroku 1/2017. Dla osób, które rozważają uszycie takiej kurtki, napomknę że jest to model 1A.
Z pozoru łatwy, zamiast typowych ściągaczy postawiono na szerokie plisy z gumą z tego samego materiału. Bez kaptura, zapinana na suwak.. Akurat zostało mi trochę
materiału z musztardowej sukienki którą możecie zobaczyć tutaj: https://mamakaiszyje.pl/najpiekniejsza-niedoskonalosc/ postanowiłam więc sobie takową sprawić. Moja tkanina wydawała mi się jednak zbyt cienka jak na kurtkę, postanowiłam więc uzupełnić ją o podszewkę.

Pierwszą napotkaną trudnością okazało się być zszycie boków kurtki z przodem. W opisie Burdyjskim nie ma ani słowa na temat wdania danego elementu – te osoby które szyły ten model, będą wiedziały o co mi chodzi 🙂 Po złożeniu przodu i boku kurtki okazywało się że elementy się krzyżują i w żaden sposób nie chcą się spasować.. Mierzyłam, porównywałam z wykrojem, wdawałam… oj nacierpiałam się przy tym elemencie – ale ostatecznie się udało – tak więc tak Kochani, tak ma być:D jeden element należy wdać do drugiego – krótszą strona idzie na przód a dłuższa na tył 🙂 (Jeżeli borykacie się z tym samym problemem z którym borykałam się ja – dajcie znać a nakręce specjalnie dla Was krótki filmik instruktażowy jak to ma wyglądać 🙂 )

Kolejnym wyzwaniem okazało się wszycie podszewki. Uszyłam najpierw kurtkę, następnie podszewkę i pojawiło się pytanie, co dalej? Dalej zszyłam dekold z plisą – tu uważajcie, kontrolujcie czy plisa wszyta jest równo ponieważ nawet 0.5 cm będzie niezwykle widoczne na froncie kurtki. Następnie zszyłam rękawy. I co dalej następuje, zapytacie?                      A no to, że należy w jakiś sposób zszyć dół oraz wszyć zamek. Trochę się tu natrudziłam 🙂 Wy bądźcie mądrzejsi, oszczędźcie sobie prucia i nie zszywajcie za jednym razem dołu podszewki, kurtki i listwy na gumkę 😀 Pamiętajcie, że pomiędzy zewnętrznymi końcami listwy ma się znaleźć zamek 🙂 Ja zszyłam wszystko razem i musiałam końcówkę próć, potem podszywać jedną część listwy z kurtką a drugą z podszewką tak, aby pomiędzy tymi warstwami zrobiła się szczelina na zamek 🙂
Uwaga!
Nie zszywajcie jej przed wszyciem obu części zamka! Ponieważ przy jego wszywaniu, kurtka będzie wywrócona na lewą stronę. Jeżeli pasek będzie zszyty, nie wywrócicie go Jak wszyłam zamek do kurtki z podszewką? Jedna część zamka poszła stosunkowo prosto. Fastrygowałam zamek do wierzchniej części kurtki, potem przyfastrygowałam podszewkę – szyjąc tuż przy ząbkach. Następnie wywróciłam zamek na lewą stronę i zszyłam przy pomocy stopki do wszywania zamków. Gorzej było z drugą stroną – nie miałam już żadnej dziury na wywrócenie 🙂 Musiałam więc spróć kawałek szwu pod pachą w podszewce. Następnie wszyłam zamek identycznie jak za pierwszym razem i zszyłam podszewkę ręcznie ściegiem krytym 🙂

Kurtkę szyłam równo trzy tygodnie 🙂 Po części dlatego, że nie miałam czasu aby nad nią przysiąść a po części dlatego, że była ona dla mnie technicznym wyzwaniem. Nie zamierzam
Was oszukiwać, obrażałam się na nią milion razy zanim ją skończyłam ^^ Ale w tym momencie, mogę Wam powiedzieć z czystym sumieniem, że ta kurtka jest najdokładniej
uszytą rzeczą do tej pory. Jestem z niej niezwykle dumna. Będę nosić z przyjemnością 🙂

Drogie Szyciuszki, jeżeli utkniecie na którymś z etapów, śmiało piszcie do mnie na maila. Postaram się pomóc :*

Miłego dnia!